wtorek, 28 maja 2013

Rozdział 2?

Ulubione miejsce dziewczyn do wypicia puszeczki piwa to teren przed ich blokiem, miejsce bardziej w krzakach, w głębi, policja cz straż miejska woli tam nie zaglądać, bo jest to dla nich zbyt niebezpieczne. Niebezpieczeństwo grozi tylko służbom porządkowym, każdy z osiedla może być w tym miejscu i nigdy nie zostaje napadnięty, wbrew pozorom jest to miejsce bezpieczne. Każdy każdego zna, dziewczyny nie mają się czego obawiać, więc jak zwykle zajmują swoją ulubioną ławkę na uboczu.
- Aśka przejebane macie. To co się stało to kompletna masakra. Co teraz zrobicie?
- Nie mam pojęcia... Napisałam do Maćka, ale nie odpisuje mi. Pewnie rodzice zabrali mu komórkę i laptopa. Oni są nieobliczalni! Cieszę się ze urodziłam się w mojej rodzinie.
Do dziewczyn zbliżało się dwóch mężczyzn. Od razu rozpoznały swoich braci Antka i Krystiana.
- Co jest laski? Macie racje trzeba opić smutki, my tez mamy coś dla ducha - powiedział Krystian, brat Bati.
- A jakie wy macie smutki do opijania?- zapytała Aśka.
- Na jak to jakie? Jest niedziela, dzień się kończy a jutro nasz "ukochany poniedziałek". - odpowiedział Antek i przybył żółwika z Krystianem.
- Też macie problemy, ja wręcz się nie mogę doczekać jutrzejszego pójścia do szkoły! - powiedziała Aśka.
- Siostro czy ty masz gorączkę? Źle się czujesz?
- Nie wiesz o co chodzi i się nie dowiesz Tony. Po prostu chcę się zobaczyć z Maćkiem, mamy do pogadania i tyle.
- To jaki masz problem iść do niego albo zadzwonić? - zapytał Antek.
- Mam.
Dziewczyny spojrzały na siebie wymownie i zakończyły tą rozmowę. Dalej już było tylko weselej. Alkohol robił swoje i Joaśka szybko zapomniała o wydarzeniach z przedpołudnia. Zebrała się większa grupa znajomych i impreza się rozkręciła. Beata wydawała się jednak być nieobecna. Pisała z kimś po kryjomu smsy, nie uczestniczyła w party duchem tylko ciałem.
- Beata co jest? - Aśka odciągnęła przyjaciółkę na bok - z kim tak piszesz? W ogóle cię tu z nami nie ma!
- Odczep się ok? to moja sprawa z kim piszę, a jak nie masz chęci na moje towarzystwo to proszę bardzo! Nara!
Aśka była zaskoczona zachowaniem swojej przyjaciółki. Nie miała pojęcia co ją ugryzło. Naskoczyła na nią tak naprawdę za nic, więc albo ją ktoś wkurzył albo ma tajemnicę której nikomu nie chce wyjawić.
"Z kim ona mogła pisać? - myślała Aśka - Czemu mi nic nie powiedziała?"
Po wyjściu przyjaciółki dziewczyna stwierdziła, że jest już późno i pójdzie do domu. Na laptopie nie miała żadnej odpowiedzi od chłopaka, mimo że ma potwierdzenie wyświetlenia wiadomości. Napisała do niego wiadomość na komórkę:
kot widzimy się jutro w szkole, kolorowych snów, śpij słodko!
Joanna zaczęła się obawiać jutrzejszego dnia w szkole. A co jeśli jego rodzice nastawili go przeciwko niej? Skoro jej nie odpisał to może nie będzie miał też chęci z nią rozmawiać? To wszystko jest bardzo dziwne. Są ze sobą od pół roku a jeszcze nigdy nie było tak, żeby nie dostała od niego słodkiego smsa na dobranoc.
Jutro wszystko się okaże...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz